Archiwum

Posts Tagged ‘legnica’

Fotografowanie burzy – poradnik w zastosowaniu

Podczas ostatnich wyładowań (pomimo, iż w Legnicy niezbyt obfitych)
udało mi się ustrzelić jednego łobuza:

Exif:

Ogniskowa: 22mm (36.2 dla kliszy 35mm)
Czas: 8s (ustawiony tym razem na sztywno. Nie miałem pod ręką ręcznego wyzwalacza, aby dynamicznie sterować czasem naświetlania)
Przesłona: 6.5

Zasadniczo niewiele zmieniło się w taktyce robienia zdjęć opisanej w Poradniku fotografa amatora. Wysoki punkt, szeroki obiektyw(i horyzont), cierpliwość i kawa…

Avatar – nowe skrzydła

25 Czerwiec 2009 Dodaj komentarz

Na odświeżonej stronie Teatru tancerzy ognia Avatar ukazał się nowy filmik. Aż przyjemnie się człowiekowi robi na serduchu, gdy widzi, że coś w czym aktywnie brał udział przez tyle czasu (i robi to dalej w ramach coraz skromniejszych możliwości) nadal się rozwija i idzie w dobrym kierunku.

Grupa Avatar zasilona przez młodą krew rusałek i gnomów ( ;-) ) coraz prężniej się rozwija. Dopracowywane są istniejące układy oraz opracowywane nowe aranżacje. Poi coraz szybciej się kręcą, szczudlarze zamienili tyki na sprężyny, avatarobus dostał nowe kapcie, a i garderobę wzbogacono o nowe stroje.

Szkoda, że na żywo obserwować was koleżanki i koledzy ostatnimi czasy nie mogę, jednak gorąco was dopinguję, do trzymania tempa i kursu w jakim to wszystko podąża. W końcu dzieci (i nie tylko, ale głównie o nie w tym wszystkim chodzi moim zdaniem), które was oglądają ogień nie przestał fascynować, szczególnie w tak uroczym i zmyślnym opakowaniu.

Przed państwem grupa Avatar:

Tło:

Grupa Avatar działająca oficjalnie od 2004 – jedna z pierwszych w Polsce grup ‘tancerzy ognia’. Z kilku przyjaciół machających hobbystycznie Poi oraz kijem, uformowała się grupa rozgrzewająca całą Polskę żywym ogniem, którego jak udowadnia na pokazach – w odpowiednich rękach nie trzeba się wcale obawiać. Dość niedawno odświeżono skład dzięki czemu przed grupą pojawiają się nowe perspektywy, wyzwania oraz przede wszystkim niezapomniane przygody.

Kategorie:wydarzenia Tagi: , , , ,

Szlakiem grodów piastowskich

Nazbyt często spotkałem się z określeniem naszego miasta jakby to obrazowo ująć, ździebko większego od kreciej nory – kretom nie uwłaczając. W środę jednak mimo niewielkiej publiki i szumu w mediach, wokół zamku legnickiego 20 razy przejechało towarzystwo obciśle ubranych panów (i nie mówię tu o popularnych walentynkowych artystach).

Mimo dużej dezorientacji i niezbyt profesjonalnym przygotowaniu całej imprezy wasz recenzent stawić się na miejscu raczył. Nie kibicować oczywiście… na tym sporcie nie znam się ani krztynę mimo, iż przez lata kolarką jeździłem…

…przyszedłem porobić fotki oczywiście :)

Testowałem przy okazji nowy obiektyw canona 24-105L IS. Zadziwiające jak często ludzie, w tym organizatorzy, potrafią mylić człowieka przebranego nawet w hawajkę i szorty z reporterem, gdy tylko zobaczy dobry sprzęt fotograficzny na jego szyi.
…w tych czasach można nawet zawiesić sobie laminowany przepis na racuchy na szyi i bramki na imprezach atakować. :)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.