Zamknijcie internet i przeszukajcie jego siedzibę!
Nic dodać nic ująć apropo całej tej sprawy z ACTA. Polecam!
http://rebelya.pl/post/694/apel-dziennikarki-do-rzadu-zamknijcie-internet-
PS: Może faktycznie czas „popularyzować” strony rządu i polecać wszystkim ich wnikliwą lekturę…
Sposób na oderwanie informatyka od komputera
Jedynym sposobem jest przekonać go do takiegoż stworzenia:
Patrząc od strony samego zainteresowanego
Zalety:
- przypilnuje żony/dziewczyny podczas grania w Battlefielda 3,
- argument, aby wysłać kobietę po piwo tak aby nie miała tego za złe,
- w razie kłótni typu „Śpisz z psem”, przy takim psie aż tak to strasznie nie brzmi
- mniej roznosicieli reklam i świadków jechowy w okolicy
Wady:
- pies je i to zasadniczo więcej niż prawdziwy informatyk,
- potencjalnie wyląduje wyżej w hierarchii rodzinnej i kolejce do talerza niż sam informatyk
Od strony zainteresowanej
Zalety:
- Pieski są „słitaśne!!!”
Wady:
- „emmm… ale czy mówiłam, że są takie słodkie!!!”
Reasumując najwyraźniej win-win.
Pieski z hodowli Raj Lasu Renaty Krzykowskiej www.rajlasu.pl w Bogatyni. Można nawet pooglądać je na kamerce.
W sumie koszt nie aż taki duży jak na rasowego psa, a szczeniaki i dorosłe pieski to istne pociechy.
Wycieczka do krainy PHP
Co by się nie nudzić i mózg bardziej wysilić postawiłem sobie kolejne wyzwanie. Ruszyć z kopyta z PHP i to na bazie dobrych wzorców używanych wcześniej w javie.
Temat projektu się sam znalazł, beneficjenci również więc pisanie dla odmiany nie do szuflady. Danymi projektu, z racji poufności tych informacji się nie podzielę.
Za motywację służyć będzie oczywiście wyznaczony termin i odpowiedzialność z nim związana – a będę z projektu rozliczony. Profitów widzę parę:
- kolejny język programowania do portfolio, może nie perfekt ale na poziomie wystarczającym, aby się nim chwalić,
- MVC w praktyce, forsowanie separacji kodu w projekcie dzięki czemu łatwiej będzie w każdym innym języku poprawnie oddzielić kod wyświetlania, dostępu do danych i kontroli,
- trening SQL’a – zawsze się przyda przypomnienie, a mózg zdaje się szybko zamiatać tego typu wiedzę pod dywan,
- poznanie dobrze przynajmniej jednego frameworka – w tym przypadku ‘kohana’, gdyż spełnia wszystkie moje wymagania.
Problemy są a i owszem:
- standardowe pytanie: „a jak zawalę? paraliżujące co jakiś czas pracę,
- ustalenie realnego terminu bez doświadczenia i możliwości oszacowania dostępnego czasu jaki spędzę nad projektem,
- przekroczony termin i konsekwencje również zabierające część przyjemności z programowania,
- błędy na fazie projektowania – kto raz doświadczył rozumie efekty tego błędu,
Człowiek całe życie się uczy… a wciąż głupi. Nic no… kawa i do boju…


Najnowsze komentarze